12.06.2026

DemoDay na Politechnice Warszawskiej. Od speed-mentoringów do finałowych prezentacji

W kwietniu pisaliśmy o speed-mentoringach na Politechnice Warszawskiej w ramach zajęć z Przedsiębiorczości Startupowej. Wtedy studenckie zespoły przychodziły z pomysłami na różnym etapie dopracowania, a mentorzy w krótkich, intensywnych rozmowach pomagali im sprawdzić, co działa, co nie działa i co warto poprawić przed finałem.

Teraz przyszedł czas na kolejny etap – DemoDay, czyli finałowe prezentacje projektów.

To był moment, w którym najlepiej było widać, które zespoły potraktowały feedback serio, co udało się dowieźć przez semestr i jak bardzo projekt może zmienić się między pierwszą rozmową mentoringową a wystąpieniem przed szerszym gronem ekspertów.

Loża Szyderców, czyli feedback bez znieczulenia

Podczas finałowych prezentacji mieliśmy okazję uczestniczyć w wydarzeniu już nie tylko z perspektywy mentoringu, ale również jako część „Loży Szyderców”.

Nazwa brzmi lekko, ale sam format ma bardzo konkretny sens. Chodzi o to, żeby po prezentacji nie kończyć na uprzejmym “świetny projekt, gratulacje”, tylko zadać pytania, które faktycznie pomagają sprawdzić pomysł:

  • czy problem jest dobrze zdefiniowany,
  • czy wiadomo, kto jest odbiorcą rozwiązania,
  • czy model działania ma sens,
  • czy zespół potrafi obronić swoje decyzje,
  • czy prezentacja jasno pokazuje wartość projektu,
  • czy za pomysłem stoi realna potrzeba, a nie tylko techniczna ciekawostka.

To nie jest krytyka dla samej krytyki. To raczej próba szybkiego sprawdzenia, gdzie projekt jest mocny, a gdzie wymaga jeszcze pracy.

I dokładnie tak wygląda dobry proces uczenia przedsiębiorczości: pomysł, feedback, korekta, prezentacja, kolejne pytania i następna iteracja.

24 zespoły, 4 wydziały i dużo konkretnej pracy

W finałowych prezentacjach wzięły udział 24 zespoły studenckie z 4 wydziałów Politechniki Warszawskiej:

  • Wydział Elektroniki i Technik Informacyjnych,
  • Wydział Chemiczny,
  • Wydział Mechatroniki,
  • Wydział Inżynierii Materiałowej.

W projekt zaangażowanych było również 25 mentorów reprezentujących biznes, akceleratory przedsiębiorczości i środowisko naukowe.

Ta międzywydziałowość robi dużą różnicę. Dzięki niej projekty nie ograniczają się wyłącznie do aplikacji, platform czy prezentacji koncepcyjnych. Część pomysłów dotyka realnych technologii, procesów, produktów, materiałów czy rozwiązań, które potencjalnie mogą wyjść poza salę wykładową.

I właśnie to jest najciekawsze w takich wydarzeniach: spotkanie różnych kompetencji, języków i sposobów myślenia.

Co było widać podczas prezentacji

Były projekty bardzo dobrze przygotowane. Były też takie, które wymagają jeszcze pracy. I to jest całkowicie normalne.

Nie każdy pomysł po jednym semestrze będzie gotowy do wejścia na rynek. Nie każdy zespół od razu będzie miał idealny model biznesowy, dopracowaną prezentację i pełną odpowiedź na każde pytanie. Ale nie o to chodzi w tym formacie.

Najważniejsze było to, że studenci musieli stanąć przed publicznością, opowiedzieć o swoim rozwiązaniu, uzasadnić decyzje i zmierzyć się z pytaniami.

A to wymaga zupełnie innych kompetencji niż samo przygotowanie projektu.

Widać było kilka rzeczy, które mają duże znaczenie w biznesie:

  • umiejętność jasnego opowiadania o problemie,
  • pracę zespołową,
  • gotowość do przyjmowania informacji zwrotnej,
  • odwagę w prezentowaniu własnych założeń,
  • umiejętność reagowania na trudne pytania,
  • coraz lepsze rozumienie tego, że technologia musi mieć odbiorcę.

To są kompetencje, które później procentują, niezależnie od tego, czy ktoś założy startup, pójdzie do sprzedaży technologicznej, do zarządzania produktem, konsultingu, badań i rozwoju czy pracy projektowej.

Nie każdy projekt musi zostać firmą

Warto podkreślić jedną rzecz: celem takich inicjatyw nie jest to, żeby każdy zespół natychmiast założył firmę.

Część projektów pewnie zostanie zakończona na etapie akademickim. Część będzie rozwijana dalej. Część może wrócić za jakiś czas w zupełnie innej formie – jako produkt, usługa, praca badawcza, projekt wdrożeniowy albo inspiracja do kolejnego pomysłu.

I to jest w porządku.

Największą wartością jest sam proces: konfrontacja pomysłu z pytaniami, uczenie się argumentacji, rozumienie odbiorcy, praca pod presją czasu i sprawdzanie, czy techniczne rozwiązanie ma sens poza samą technologią.

Zespoły, którym tym razem nie udało się osiągnąć zamierzonego celu, nie powinny traktować tego jako porażki. To po prostu kolejny etap nauki i zdobywania doświadczenia.

W biznesie większość dobrych rozwiązań nie powstaje od razu. Powstaje po kilku rundach pytań, błędów, poprawek i decyzji, które czasem trzeba podjąć szybciej, niż by się chciało.

Dlaczego Artixen angażuje się w takie inicjatywy

Jako firma technologiczna dobrze wiemy, że sama wiedza techniczna to za mało.

W projektach, produktach i usługach liczy się również rozumienie potrzeb użytkowników, komunikacja, priorytetyzacja, umiejętność prezentowania wartości i sprawdzania założeń. To są rzeczy, których najlepiej uczyć się na realnych przykładach, w rozmowie z praktykami i w środowisku, które daje przestrzeń do testowania.

Dlatego angażowanie się w mentoring, prezentacje projektów i inicjatywy łączące uczelnie z biznesem ma realną wartość.

Dla studentów – bo dostają kontakt z rynkową perspektywą.

Dla mentorów – bo mogą zobaczyć świeże pomysły i sposób myślenia młodych zespołów.

Dla ekosystemu – bo takie spotkania budują most między nauką, technologią i przedsiębiorczością.

Co dalej?

DemoDay pokazał, że wśród studenckich zespołów jest dużo energii, odwagi i ciekawych pomysłów. Niektóre projekty są jeszcze na bardzo wczesnym etapie, inne mają już całkiem dobrze poukładane założenia. Najważniejsze jednak, że za każdym z nich stoi praca, rozmowy, próby i gotowość do pokazania efektów przed innymi.

To dobry kierunek.

Dziękujemy studentom, mentorom, ekspertom, organizatorom oraz Centrum Innowacji PW za stworzenie przestrzeni, w której pomysły mogą być nie tylko prezentowane, ale też konkretnie sprawdzane i rozwijane.

A kto wie – może za jakiś czas któryś z tych projektów wróci już jako realny biznes, produkt albo wdrożenie technologiczne.